Dlaczego seniorzy nie proszą o pomoc
Najtrudniejsze w przemocy wobec osób starszych jest to, że ofiary rzadko mówią o niej same. Składa się na to kilka rzeczy naraz: wstyd, że „tak wyszło” we własnej rodzinie, lojalność wobec dziecka czy partnera, zależność od sprawcy w codziennych sprawach oraz strach — przed samotnością, zemstą albo umieszczeniem w domu opieki.
Do tego dochodzi pokolenie. Wielu dzisiejszych seniorów dorastało, gdy „brudów nie pierze się publicznie”, a to, co działo się w domu, było prywatną sprawą. Część w ogóle nie nazywa swojego doświadczenia przemocą, zwłaszcza gdy nie ma siniaków, a jest poniżanie, kontrola pieniędzy czy zaniedbanie.
Dlatego pierwszy ruch prawie zawsze należy do otoczenia. Nie naciskaj i nie zmuszaj do decyzji — bądź obok, wracaj do tematu, zostaw numer telefonu zaufania. Czasem potrzeba wielu spokojnych rozmów, zanim ktoś zdecyduje się przyjąć pomoc.